Agnieszka Chylińska — Forever Child

, , 3 komentarze

Nowa płyta Chylińskiej. Media zachwycone, Kuba Wojewódzki chwali się na Instagramie tym, że płytę ma, przesłuchał i jest świetna. Bardzo miły, koleżeński gest celebryty. Prawda jest jednak troszkę inna. Przynajmniej moim zdaniem.

Muzycznie płyta jest…dziwna. Jakby posklejana z różnych, nierzadko, niepasujących do siebie elementów. Jest tu szczypta rocka, jest jakieś melancholijne pianinko, trochę elektro, trochę niewiadomo czego. W drugim utworze na płycie, słychać nawet inspiracje K-popem. Brzmi to jakby ktoś rzucał pomysłami o ścianę i wciskał przypadkowe guziki, aby zobaczyć co z tego wyjdzie.

Warstwa tekstowa nie wygląda lepiej. Teksty są trywialne, nijakie i o niczym. Jedynym plusem płyty jest wokal Chylińskiej, który na prawdę daje radę. Tylko to broni tę płytę.

 

 

 

3 komentarze

  1. Dominika

    22/11/2016 16:10

    Znam tylko Królową łez i odechciało mi się słuchania reszty. Chylińską kiedyś lubiłam (ogólnie nie przepadam za polskimi wykonawcami i filmami), ale obecny styl jej tworzenia kompletnie do mnie nie przemawia. Według mnie powinna już zejść ze sceny, bo jej czas się skończył.

    Odpowiedz

Leave a Reply