Stars of America w McDonald’s — Beef Bajgiel i New York Beef Classic

, , 3 komentarze

Pod koniec marca do McDonald’s zawitały gwiazdy Ameryki. Postanowiłem je sprawdzić.

Zacznę od Beef Bajgla, z którym jestem ‚na świeżo’, gdyż spróbowałem go dzisiaj. W Internecie udało mi się znaleźć jeden, poważnie brzmiący zarzut, który chciałbym sprostować. Oto on: „niby gwiazda ameryki, ale pisownia ‚bagel’ już całkiem polska”. Otóż jest to jak najbardziej adekwatna nazwa! Bajgle zostały wymyślone przez polskich żydów. Tradycyjnie wyrabiano je ręcznie z drożdżowego ciasta na bazie mąki pszennej, które przed pieczeniem przez krótką chwile gotowano. Pierwsze wzmianki o tym pieczywie znaleziono w krakowskich dokumentach z 1610 roku. To właśnie z Krakowa koncept bajgla wyruszył w świat, by około roku 1900 zawitać na Manhattanie, gdzie rozpoczęła się amerykańska kariera bajgla. Nazwa bajgiel wcale nie jest spolszczeniem, a po spróbowaniu Beef Bajgla w McDonald’s aż mi przykro, że u nas wypiek ten jest tak bardzo nieznany i ciężko dostępny.

Beef Bajgel z McDonald’s

To pieczywo jest świetne i nie wydaje mi się by przypominało cokolwiek co do tej pory było dostępne w ofercie Fast Foodowej. Jest zbite, oprószone ziarnami, a co najważniejsze smaczne, a wszystkie te cechy dają nam poczucie tego, że na prawdę spożywamy kanapkę premium, za którą płacimy aż 14,90.

Jeżeli chodzi o wnętrze kanapki to mam mieszane uczucia. Wołowina jak to wołowina z maca—nie powala, chociaż mam ostatnio wrażenie, że jakoś tak trochę mocniej próbuje naśladować smak porządnej wołowiny, którą można znaleźć w niektórych burgerowniach. Robotę robi bekon i ser ementaler, które wspaniale współgrają ze sobą nawzajem jak i przyjemnie chrzanowym posmakiem surówki typu coleslaw (polecam sprawdzić sobie wymowę—też można się zdziwić! :)). Rukola też jest spoko, ale po co te pomidory? Nie mają praktycznie żadnego smaku, przez co nic nie wnoszą do kanapki, a powodują tylko to, że z każdym kolejnym kęsem wszystko się nam z niej pomalutku wysuwa.

Podsumowując, jak na maca faktycznie jest to jakość premium, ale to wciąż McDonald’s—da się zjeść, ale niczego nie urywa. Podobnie jest z New York Beef Classic—niby czuć, że premium, ale czuć też, że to wciąż ten sam McDonald’s, który w tym przypadku nie oferuje nam zupełnie nic zaskakującego.

 

 

3 komentarze

Leave a Reply